środa, 13 marca 2013

TONY MOLY Shiny Foot Peeling Liquid



Wiele razy robiąc zakupy na ebay trafiałam na ten właśnie produkt, ale nigdy nie miałam odwagi aby go kupić... Ciekawość jednak zwyciężyła i tak oto opowiem Wam dziś o TONY MOLY Shiny Foot Peeling Liquid.

Jest to dość interesujący peeling, bo w formie płynu, który mniej więcej w ciągu 20 dni ma złuszczyć całą skórę ze stóp. Kosztuje on ok. 12$, a ja swój kupiłam u mojego sprawdzonego srzedawcy cosmetic.love


W opakowaniu dostajemy 2 saszetki i foliowe skarpetki.



 
Skarpetki są zrobione z grubego i solidnego foliowego materiału, 
a w środku mają dodatkowe papierowe wkładki.


Sposób użycia:
1.Na stopy założyć skarpetki
2.Wlać zawartość saszetki do skarpety i odczekać 1.5h
3.Po upływie 1.5h zmyć płyn ze stóp
*Po 4-6 dniach powinnien rozpocząć się proces schodzenia skóry.


Peeling zrobiłam ponad miesiąc temu i dziś mogę opisać swoje wrażenia :)

Po ok. 5 dniach skóra zaczęła delikatnie schodzić... trzeba  jednak pamiętać, że nie wolno tych skórek drapać, co niestety przychodziło mi z trudem, ale jakoś się powstrzymałam :P    Z dnia na dzień łuszczenie było coraz większe, a  proces ten trwał u mnie 3 tygodnie. Polecam w tym czasie cały czas chodzić w skarpetkach, bo inaczej wszędzie zostawia się za sobą skórki...

Z efektów jestem bardzo zadowolona, widać ogromną różnicę. Nowa skóra jest idealnie gładka i delikatna. Peeling z pewnością powtórzę przed okresem letnim :)

Na pewno nie jest to zabieg przyjemny, bo raczej żadna z nas nie lubi widoku schodzącej skóry... do tego dochodzi siedzenie przez 1.5h w zimnych i mokrych skarpetach, ale zapewniam Was, że efekty to rekompensują :) 

Czy warto? Według mnie tak, chociażby dla samej ciekawości :)


14 komentarzy:

  1. kusi mnie ten produkt, ale chodzę na basen i mam wątpliwości, czy jak zobaczyliby moje stopy nie zostałabym wyproszona z podejrzeniem jakiejś choroby ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak najlepiej jest zrobic ten peeling kiedy stopy nie sa wystawione na widok publiczny :)

      Usuń
  2. Zawsze przerażały mnie tego typy peelingi, ale jeżeli efekty są świetne to może się skuszę na niego. Stosowałaś w między czasie kremy do stóp?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na początku nic nie stosowałam, dopiero kiedy większość skóry się złuszczyła zaczełam nakładać krem

      Usuń
  3. 20 dni to nie tak źle, ostatnio czytałam na czyimś blogu, że nie do końca doczytał instrukcję i cały proces trwał ponad miesiąc 0_o. Mnie kusi, ale na razie powalczę z peelingiem od YR i jeśli się nie sprawdzi to poszukam ratunku w Tonym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ponad miesiac to juz przesada, chyba nie dalabym rady :P

      Usuń
  4. ale ciekawy produkt, pierwszy raz o nim słyszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. o czyms podobnym pisała Azjatycki Cukier i już wtedy produkt wzbudził moja ciekawość. Ty kochana dolałaś oliwy do ognia. Teraz już go pragnę, szczególnie, że stopy są moją delikatną obsesją;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje mi sie, ze to wlasnie tez u niej pierwszy raz o tym slyszalam :)

      Usuń
  6. saszetki mają śwtiny wygląd,
    a sam ten zabieg mnie nie przekonał :|

    OdpowiedzUsuń
  7. do mnie leci właśnie wersja maxi power i ja płaciłam po niecałe 10$ za sztukę ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tej wersji nie slyszalam... to jest jakas mocniejsza tak?

      Usuń
  8. o 3 tygodnie to sporo, gdzieś czytałam, że komuś skóra schodziła tylko trzy dni. Chyba też się skuszę przed wakacjami, jak już siedzenie w zimnym płynie nie będzie takie okropne;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ale czadowe :) nie znam tego, nigdy nie widziałam, ani nie słyszałam :) ale super sprawa, zwłaszcza teraz przed okresem letnim.. też sobie kupię!! a co :D

    OdpowiedzUsuń