wtorek, 2 lipca 2013

INGLOT 3S Stage Sport Studio - matujący puder sypki

Wbrew pozorom pudrów matujących używam ostatnio bardzo rzadko, ale po tym jak usłyszałam duzo dobrego o nowych pudrach Inglot, postanowiłam się skusić. 


 Inglot 3S to seria pudrów zapewniajaca idealny mat i nieskazitelny efekt przez wiele godzin.
W skład serii wchodzą pudry sypkie oraz prasowane w trzech uniwersalnych kolorach ( zółty, biały, brązowy ) , które dopasowują się do naszego odcienia skóry. 


Ja wybrałam sobie puder sypki o wydawałoby się najciemniejszym kolorze, który dodatkowo ma ujednolicać kolor skóry. Podobno ten kolor ma być idealny dla osób z piegami. 


Puder ma oczywiście sitko i dołączony do niego jest puszek. U mnie się on nie sprawdza i wolę nakładać puder pędzlem. 



W opakowaniu kolor wygląda na bardzo ciemny i początkowo miałam obawy kupując go... po rozprowadzeniu na skórze staje się, jednak całkowicie bezbarwny i sprawdzi się nawet u osób z bardzo jasną karnacją. 



Puder zapewnia świeży i naturalny efekt przez cały dzień. Jest lekki i nie widać go na twarzy.  Bardzo dobrze matuje i nie jest to taki tępy mat, ale naturalny i subtelny. Sprawdza sie przy wysokich temperaturach i dopiero po 7-8 godzinach zaczynam się lekko świecić na nosie i w jego okolicach. 
Ujednolicenia koloru skóry nie zauważyłam, ale i tak puder ten lubię. Ne pewno sprawdzi sie u mnie w okresie letnim  :)

Ceny : 
Puder Sypki - 40zł/2,5g
Puder Sypki PRO - 80zł/16g
Puder Prasowany - 45zł


13 komentarzy:

  1. nie miałam, zachęciłaś mnie :D chętnie też wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam, ale ogolnie pudry sypkie bardzo lubie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ładnie wygląda! ja wolę pudry prasowane, ale sypkich też mam kilka :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Sypkiego pudru jeszcze nie miałam :) Chyba na niego zapoluję ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie miałam nic z Inglota więc kompletnie nie mam zdania o tej marce. W tym pudrze trochę nie podoba mi się cena, no ale wiadomo, nic dobrego za darmo ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dużo sobie życzą jak za tak małą pojemność... Po pudry sypkie sięgam bardzo często, a moim ulubieńcem jest puder MACa Prep&Prim :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mam żółtą wersję prasowaną, bardzoo fajnie radzi sobie z porami no i dobrze matuje. jestem zaskoczona pozytywnie, oczywiście bo kiedyś miałam jakiś Inglotowy puder ale kiepski był:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie miałam jeszcze pudru sypkiego:) Może czas się przestawić?:)

    OdpowiedzUsuń
  9. myślałam nad jego kupnem i chyba mnie przekonałaś :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja bardzo lubię puder sypki z INGLOTA używam go niezmiennie od 2 lat i żaden jeszcze tak świetnie się nie sprawdził, a w dodatku na lato jest bardzo lekki :) plusem jest też wydajnośc ostatni miałam chyba z pół roku, sama byłam w szoku :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja jeszcze nigdy nie miałam pudru INGLOTA ;) Podoba mi się efekt ;) Będę musiała wypróbować puder sypki ;)


    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
  12. ja właśnie zakupiłam prasowany i mam nadzieję, że będę zadowolona :-)

    OdpowiedzUsuń