poniedziałek, 21 października 2013

CHANEL Poudre Universelle Libre

Puder sypki Chanel używam od wielu lat i jest to produkt, który zawsze muszę mieć przy sobie. Często na blogu o nim wspominałam, bo jest to dla mnie kosmetyk kultowy, a dziś przyszedł czas na jego recenzję :) 


Opakowanie jest duże i ciężkie, bo mieści aż 30g produktu. Czasami sprawia problemy, bo sitko nie jest niczym zabezpieczne i może się z niego wysypywać puder. Mnie to jednak nie przeszkadza i  zabieram go ze sobą nawet na wyjazdy. Aby nic się nie wysypywało wkładam dwa puszki i przez cały czas wszystko jest w porządku.



Puder dostępny jest w 5 kolorach, ja mam 3 :
25 Peche Clear - jaśniutki z brzoskwiniowymi tonami, pięknie rozświetla.
30 Naturel - naturalny, pasujący do jasnych cer.
40 Dore - dość ciemny, używam go tylko jako bronzera.

Każdy z kolorów zawiera w sobie maleńkie drobinki, które zupełnie mi nie przeszkadzają, bo nie są aż tak bardzo widoczne na twarzy.  Zauważyłam jednak, że drobinki te bardziej rzucają się w oczy przy 25 Peche Clear i 40 Dore niż przy 30 Naturel. Dają one efekt bardzo delikatnego rozświetlenia, co przy tych dwóch odcieniach bardzo mi się podoba.


Pudru używam codziennie rano i nie wyobrażam sobie makijażu bez niego. Idealnie stapia się ze wszystkimi podkładami, jest delikatny, ale ma też zadowalające krycie. Daje satynowy efekt z lekkim matem, który trzyma się na twarzy przez kilka godzin i w ciągu dnia nie są potrzebne poprawki. Nakładam go zazwyczaj pędzlem, a gdy potrzebuję większego krycia używam dołączonego puszka. Puder nie podkreśla suchych skórek, nie wysusza oraz nie wchodzi w załamania. Sprawia,  że buzia staje się gładka i miła w dotyku, a pory są niewidoczne.  Jest to wysokiej klasy puder i warto w niego zainwestować zwłaszcza, że wystarcza na bardzo długo :)

Cena: ok. 210 zł/30g.

38 komentarzy:

  1. piękna trójca :) za mną chodzi ten Chanelek od czasu do czasu, ale póki co mam tyyyle pudrów, że przez najbliższe 10lecie ich nie zużyję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo mam ochotę spróbować go, ale podobnie jak Marti mam zapas, który najpierw muszę zdenkować.

      Usuń
    2. tez mam spore zapasy pudrow, ale i tak chodza za mna inne ;P

      Usuń
  2. drogi, ale z drugiej strony dużą pojemność ma ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. W śliczne kolory zainwestowałaś.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tez bardzo lubię pudry sypkie.
    Chanel ma naprawdę dobre kosmetyki, a do tego te piękne opakowania.

    OdpowiedzUsuń
  5. Prezentuje się pięknie! Nie jestem jednak pewna czy polubiłabym te drobinki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam 30 i lubiłam, choć moja tłusta cera wymagała jednak poprawek. Drobinki nie są widoczne (zapomniałam nawet, że tam były :D), a sam puder ładnie wygląda na buzi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wprawdzie drobinki nie są zbyt widoczne, ale w związku z tym, iż borykam się z tłustą cerą, staram się unikać produktów rozświetlających;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo to uważam, że "Naturel" wygląda zachęcająco:) Sprawdziłby się jako kosmetyk rozświetlający kości policzkowe;)

      Usuń
    2. Naurel jest bardzo uniwersalny i ładnie sie dopasowuje do koloru skory :)

      Usuń
  8. witaj. uwielbiam sypańce :-) jak swoje obecne choć trochę poeksploatuję, myślę, że rozważę zakup tego :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. mnie zabija w sypańcach to, że jeszcze nidy żadnego nie zużyłam:P ale tą brzoskwioniową wersją mne zainteresowałas:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zuzywam, ale tylko Naturel, Dore mam juz bardzo dlugo i nie wiem czy go kiedys zuzyje :P

      Usuń
  10. z Twojego opisu wynika, że daje podobny efekt do meteorytów guerlaina, a ten lubię. piękne opakowanie i konkretna pojemność. kupiłabym, ale rok temu zaopatrzyłam się sowicie w ben nye i nie wiem czy go zuzyję w najblizszym 5-leciu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Meteorytow nigdy nie mialam, mialam za to wersje prasowana i dawala bardziej rozswietlony efekt - tez jeden z moich ulubionych kosmetykow:)

      Usuń
  11. Kusi mnie od dłuższego czasu... Ostatnio jednak wybrałam Guerlain, może jak go skończę Chanelek wpadnie w moje ręce. Kolor Naturel wydaje się być idealny. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. mam go i uwielbiam i zawszé go kupié...juz 2 opakowanie uzywam tez nr.30.
    nie mam nich n´mnu do zarzucenia <3
    do mojej mieszanej skóry jest rewelacyjny <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam na niego ochotę od dość dawna, ale z racji zakupu LP to chyba nie nastąpi zbyt szybko.... Poza tym sypkie pudry używam tylko w domu, ze sobą zawsze zabieram coś w kamieniu aczkolwiek LP ma tak sprytną puderniczkę w wersji travel, że z przyjemnością pakuję go do torebki :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do torebki tez zabieram zawsze cos w kamieniu, bo mniejsze i zgrabniejsze :) ale moim kolejnym zakupem bedzie na pewno puder LP, bo juz za dlugo sie powstrzymywalam :)

      Usuń
    2. Ze swojej strony polecam :) Jestem nim oczarowana i choć używam także pudrów w kamieniu, to wolę zabrać ze sobą wersję mini LP :)

      Usuń
  14. Kupuję go...od roku. Zawsze coś staje nam na drodze, mimo, że genialnie prezentuje się na mojej cerze, wciąż wmawiam sobie, że niepotrzebny mi nowy puder, mam taki i taki. Chyba czas to zmienić skoro taki kultowy z niego przyjemniaczek ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam na niego kiedyś chrapkę, ale kupiłam puder z Clinique i nie żałuję :) mam tendencję do świecenia się, więc z tymi drobinkami byłoby mi nie po drodze :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Może kiedyś, na razie mam zapasy:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ocho , za taką cenę nie zaopatrzyłabym się w ten produkt ;) Używam innych pudrów transparentnych i jestem z nim mega zadowolona ! ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Jest cudowny, ale cena odstrasza mnie :P

    OdpowiedzUsuń
  19. wow great products. Will you like to follow each other on GFC, FB or Twitter? Love
    New Post Fashion Talks

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj kusisz, a ja tak kocham sypkie pudry....:-)

    Pozdrawiam i obserwuje
    ___________________________________
    http://rozowyswiatmarthe.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Kurcze kusisz, a miałam oszczędzać!

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam środkowy nr 30 naturel i tak bardzo go nie znosiłam bo mnie wysuszał a okazało się, że genialnie się sprawdza z podkładami bardzo lejącymi typu BB czy CC! Dałam mu jeszcze jedną szansę i jestem nim mile zaskoczona :)))

    OdpowiedzUsuń
  23. Niedawno sobie sprawiłam i zakochałam się w nim :-)

    OdpowiedzUsuń