środa, 4 grudnia 2013

Farmona RADICAL - efekty po 2-miesięcznej kuracji

Prawie 2 miesiące temu zaczełam kurację przeciw wypadaniu włosów, ampułkami Farmona Radical. Dziś po zużyciu 4 opakowań mogę napisać o moich odczuciach.


Dla przypomnienia: 
Producent obiecuje, że dzięki silnym  składnikom aktywnym włosy będą odżywione, cebulki wzmocnione i najważniejsze - włosy przestaną nadmiernie wypadać. Dodatkowo preparat ma wzmocnić i zregenerować włosy, zwiekszyć ich grubość i zapobiec przetłuszczaniu. Zalecana jest miesięczna kuracja dla optymalnych rezultatów.




W opakowaniu mamy 15 ampułek, które należy codziennie wmasowywać w skórę głowy.


Do całej kuracji byłam nastawiona bardzo pozytywnie, bo po przeczytaniu tylu pozytywnych recenzji, nie mogło być inaczej. Po pierwszym miesiącu nie zauważyłam żadnej poprawy, ani w kondycji włosów ani w stopniu ich wypadania. Trochę mnie to zniechęciło, ale jako że miałam jeszcze 2 opakowania postanowiłam, że dam im jeszcze szansę. Po dokończeniu całej kuracji mogę powiedzieć, że włosy mniej wypadają, ale to nie jest taki efekt na jaki liczyłam. Być może miałam zbyt wysokie oczekiwania co do tych ampułek, ale nie powiem, że nie jestem zadowolona. Na pewno jeśli macie problemy z wypadaniem włosów warto spróbować.

Niezadowolona natomiast jestem z reszty obietnic producenta, chodzi przede wszystkim o zwiększenie grubości włosów i zapobieganie przetłuszczaniu. Włosy są takie jakie były, a przetłuszają się tak samo, czyli codzienne mycie dalej jest u mnie konieczne. 

Używałyście tych ampułek, a może macie jakies inne sposoby na nadmiernie wpadające włosy ? 

30 komentarzy:

  1. szkoda, że się nie sprawdziły, dobrze byłoby odkryć produkt w takiej cenie, który rzeczywiście działa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh ciekawe czy taki produkt istnieje :P

      Usuń
  2. czyli znów nieco producenckie obiecanki cacanki? ehhh no i po co oni tak nas bajerują.. :/
    dobrze jednak, że jesteś trochę zadowolona :) lepsze to niż nic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak z wypadaniem troche pomogly i to mnie cieszy, ale od teraz już sie tak bardzo pozytywnie nie bede do niczego nastawiac :P

      Usuń
  3. Ja mam kurację z Bioxsine.
    Niedługo rozpoczynam testy.

    OdpowiedzUsuń
  4. swego czas też walczyłam z wypadaniem, dieta, tabletki... trudno to zwalczyć, mnie akurat pomogła dabur vatika olej kaktusowy, a może to był efekt wszystkiego, trudno powiedzieć, co tak naprawdę pomogło ;-) powodzenia w walce, ja ampułek akurat nie stosowałam, choć też się na nie czaiłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio tez zaczełam brac tabletki i stosowac odpowiednia diete - ciekawe czy to cos pomoze :)

      Usuń
  5. Używałam mgiełki Radical i niestety u mnie nie przyniosła żadnych efektów. Najlepiej za to sprawdziła się wcierka Jantar, choć o spektakularnych efektach nie było mowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcierki nigdy nie miałam (musze o niej poczytac), a migelka tez u mnie nic nie dała :/

      Usuń
  6. Zastanawiam się nad kupnem serum radical na wypadanie włosów, bo o szamponie czytałam, że nie warto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, szampon jest kiepski i bardzo plącze włosy :/

      Usuń
  7. Trochę przeraża mnie tak regularne i długie stosowanie..ale przydałoby mi się coś co zmniejszyłoby mi wypadanie włosów.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mam problemu z wypadaniem wlosow, tzn wypadaja, ale chyba tak jak kazdemu

    OdpowiedzUsuń
  9. Całe szczęście, że przynajmniej wypadanie ograniczyły. Na pojawienie się baby hair może będziesz musiała chwilę poczekać. Po Rzepie byłam zniechęcona, bo nie wiedziałam, żadnych nowych włosków, a ostatnio fryzjerka zapytała się mnie skąd mam tyle 5 cm pasemek:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie używałam takich ampułek. Żeby wzmocnić włosy stosuję wcierki Jantar i z kozieradki i polecam też peelingi skóry głowy, które poprawiają ukrwienie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigyd nie stosowałam ampułek, ale słyszałam że wywar z kozieradki jest dobry na wypadanie włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  12. oj nie miałam, z radicala tylko kiedyś mgiełkę do włosów :) sama jestem ciekawa, co może zmniejszyć wypadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że się nie sprawdził... :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, że nie zwiększyło grubości włosów, mi by na tym najbardziej zależało :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja używałam placenty hp ale była mega droga. Teraz mam wcierkę rosyjską ale używam jej nie regularnie niestety...

    OdpowiedzUsuń
  16. hich creates it an thoughtful publish on your subject. In my opinion, you've presented the topic in a quite thorough yet concise manner, that is genuinely useful when someone wants to get the facts without spending too a lot time searching the online world and sifting out the noise to discover the answers to their questions. I usually get so frustrated with so plentiful in the final results inside the major SE's due to the fact they normally seem to mostly be filled with filler content that often isn't extremely sensible. If you don't mind I'm going to add this post and your web page to my delicious favorites so I can share it with my family. I appear forward to coming back to check out your future posts as well.
    jeux de football

    OdpowiedzUsuń
  17. dobrze że chociaż w mniejszym niż się spodziewałaś przestały wypadać :3 ja używam głównie na regenerację wcierek, ale kto wie co bd w przyszłości ?:3
    http://as-in-heaven.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja używałam kilka miesięcy temu (a teraz powtarzam kurację) wcierkę Radical. Byłam zadowolona co do przyrostu, ale podobnie do Ciebie wpływ na wypadnie niezbyt duży :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeszcze tego nie widziałam w sumie ; o ja slyszalam ze jantar jest dobry, próbuje go upolowac bo niechcacy kupiłam mgiełke zamiast odzywki ;D a włosy zaczely mi wypadac po szamponie dla dzieci, no coz... nie ma to jak delikatny szampon do wlosow ;d

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie uzywalam nigdy, szkoda, ze niema efektu wow :/

    OdpowiedzUsuń
  21. Najlepszym sposobem na wypadające włosy jest sok z chrzanu z dodatkiem czerwonego wina wytrawnego (proporcja 1:1). Stara wypróbowana metoda.

    OdpowiedzUsuń
  22. Obecnie używam wcierki Joanna ale dopiero czekam na efekty.

    OdpowiedzUsuń