wtorek, 30 lipca 2013

Co zabieram ze sobą na wyjazd - makijaż

Kolorówki nie zabieram ze sobą dużo... zdecydowałam się na produkty, które na pewno sprawdzą się na wyjeździe i nie będę musiała się o nic martwić.

 
Make Up For Ever Aqua Smoky Lash - wodoodporny tusz do rzęs
Etude House Tear Drop Liner  klik i klik
Holika Holika Jewel-light Waterproof Eyeliner - wodoodporne kredki, które są praktycznie nie do zdarcia... na pewno napiszę o nich więcej :)
Tony Moly Berry Lovely Girl - baza pod cienie, którą aktualnie testuję.


The Balm Shady Lady racy kacy - jeden z moich ulubionych cieni klik
L'Oreal Color Infaillible - bardzo lubie te cienie, te są w kolorach 002 Hourglass Beige i 012 Endless Chocolat.
Kobo 116 dark chocolate - używam go do brwi.
Maybelline Color Tatto 24hr - używam go jako bazę lub czasami solo.


Estee Lauder Double Wear  klik
Bourjois 123 Perfect - dobrze matuje, krycie ma średnie, ale na krótkie wyjścia jest w sam raz ;)


SKIN79 Diamond Collection Star Glow Ball Powder klik  
Inglot 3S Stage Sport Studio klik


MUA Mosaic Bronzer #2 - fajny brozer z lekkim połyskiem, czasami używam go jako róż.
Clinique Powder Blush - dostałam go kiedyś do zakupów i odtąd stał się moim ulubionym różem. Niestety na opakowaniu nie ma informacji jaki to jest kolor :(
Etude House Sweet Recipe Cupcake All Over Color  - róż w kremie, niedługo zrobię recenzję :)
Dior, Dior Bronze #002 Honey Matte - mój ulubiony bronzer, bardzo lubię używać go latem.


Bath & Body Works Liplicious - Na ustach daje ładny naturalny efekt, taki półprzezroczysty. Ma w sobie drobinki :)
L'Oreal Rouge Shine Caresse, Juliet  klik
Etude House Dear Darling Tint - mój ostatnio ulubiony lip tint :)

:)


niedziela, 28 lipca 2013

Co zabieram ze sobą na wyjazd - pielęgnacja twarzy

Za kilka dni wyjeżdżam i postanowiłam pokazać Wam co ze sobą zabieram. Dziś będzie o pielęgnacji twarzy :)


Chanel Hydramax + Active - zdecydowanie mój ulubiony krem do twarzy. Ma lekką żelową konsystencję i idealnie nadaje się na lato. Świetnie nawilża, dodatkowo napinając skórę i nie pozostawia tłustej warstwy. Sprawdzi się szczególnie u osób ze skórą mieszaną i tłustą. 

Clinique Repairwear Intensive Eye Cream - mój kolejny ulubieniec. Krem ten ma fajną masełkową konsystencję i bardzo dobrze nawilża okolice oczu. Używam go na noc, a rano moja skóra po nim jest gładka, wypoczęta i nawilżona.


Murad Age-Diffusing Firming Mask - kremowa maseczka o działaniu przeciwzmarszczkowym i nawilżającym, ostatnio bardzo ją polubiłam. Recenzja wkrótce. 

Etude House Sleeping Pack - nocna maseczka zwężająca pory. Produkt bez którego nie mogę żyć, zwłaszcza w okresie wakacyjnym. Pisałam o niej tu klik!


Bourjois Express Cleansing Wipes - nie lubię tych chusteczek, trochę opornie idzie zmywanie nimi makijażu, ale niestety nie mam niczego innego pod ręką....

Yes to Cucumbers - custeczki do demakijażu, których jeszcze nie testowałam i bardzo jestem ciekawa ich działania.

Make Up For Ever Waterproof Sensitive Eye Cleanser - zabieram go do zmywania wodoodpornej maskary z tej samej firmy. Po kilku użyciach mogę powiedzieć, że makijaż zmywa świetnie, ale niestety bardzo szczypie w oczy.


Miniaturki :)

środa, 24 lipca 2013

Zakupy :)

Dziś pokażę Wam moje nowości z ostatniego tygodnia. Niektóre kosmetyki udało mi sie kupić w promocyjnych cenach :)

W Sephorze skusiłam się na zestaw MUFE Aqua Smoky Lash (54,90 zł) idealny na lato. Kupiłam też, głównie ze względu na lakier, zestaw Ciate Velvet Manicure (27,90 zł ) oraz pomadkę Lancome Color Fever 112 (ok. 55 zł).


W Super-Pharm przygarnełam krem Vichy Aqualia Thermal (38 zł) oraz podkład Bourjois 123 Perfect (ok. 50 zł). Mam już ten podkład w ciemniejszym kolorze i nawet dobrze się sprawdza, więc kupiłam kolejny.


Przy zakupie za min. 35 zł można wybrać sobie produkty w promocyjnych cenach. Skusiłam się na  dwie wody mineralne w sprayu do ciała i twarzy Evian (9,99) oraz balsam z drobinkami Dove (8,99 zł).


Ostatnio przyszło do mnie zamówienie z Yves Rocher, niestety dostałam tylko niewielką część z tego co zamówiłam, ze względu na ponoć braki w magazynie. To co dostałam to dwa żele pod prysznic - zielona cytryna z Meksyku i pomarańcza z Florydy. Zamówiłam też mleczko nawilżające po opalaniu Protectyl Vegetal, które bardzo lubię oraz krem do rąk Beaute Des Mains.



Do zamówienia dostałam gratis wodę perfumowaną Vanille Noire i cień do powiek w ślicznym kolorze 33 Rose Camelia.




Z Korei przyszły do mnie maseczki Food a Holic z kolagenem (3$) oraz wodoodporne kredki do oczu Holika Holika (6$) #5 Brown i  #16 Black Plum.



Wczoraj wybrałam się do Rossmanna odebrać róż wygrany w konkursie 1500 różów na 150 urodziny Bourjois, jest on w kolorze 95 Rose de Jaspe. Lubię róże tej marki więc wygrana mnie ucieszyła :) 



Przy okazji kupiłam sobie puder Astor Skin Match 100 Ivory oraz dwa lakiery piaskowe Golden Rose.


:)

wtorek, 23 lipca 2013

SKINFOOD Black Sugar Mask

Bardzo lubię maseczki, a szczególnie upodobałam sobie te koreańskie.  Większość z nich ma świetne działanie na skórę i jak na razie nie trafiłam na żaden bubel. Jakiś czas temu podczas poszukiwań wypatrzyłam sobie peelingo-maseczkę SkinFood Black Sugar Mask. Jest to jeden z najlepiej sprzedających się produktów tej marki, więc długo sie nie zastanawiałam. Dodatkowo zachęciło mnie to, iż jest to maska zrobiona głównie z brązowego cukru. 


Produkt dostajemy w plastikowym słoiczku o pojemności 100g. Bardzo lubie peelingi i maseczki własnie w takich opakowaniach. Producent zaleca aby maskę nałożyć na twarz, chwilę pomasować, a poźniej należy zostawić ją na 15-20 min. Po tym czasie produkt należy zmyć letnią wodą. Można tez maskę zmieszać z wodą lub z tonikiem, w razie gdyby sama maska była za mocna. Ja z reguły tak właśnie robię.


Konsystencja jest gęsta i cukrowa, łatwo nakłada się na twarz. Maska jest bardzo wydajna, wystarczy niewielka ilość aby pokryć całą twarz. Używam jej już od ok. 2 miesięcy, 2-3 razy w tygodniu i została mi połowa opakowania. Zapach jest piękny cytrusowo-cukrowy, ale nie przytłaczający. Przez to, używanie tej maski to sama przyjemność :)


Muszę przyznać, że jest to chyba moja ulubiona maska. Świetnie usuwa martwy naskórek i wszystkie suche skórki znikaja. Zaraz po użyciu skóra jest nie tylko wygładzona, ale i odżywiona oraz nawilżona. Maska delikatnie rozjaśnia cerę i pomaga w walce z zaskórnikami, których juz praktycznie się pozbyłam odkąd jej używam. Dla mnie jest to ideał :)


Cena: ok. 10$ na ebay


Skład:
SUCROSE, PEG-7 GLYCERYL COCOATE, GLYCERIN, EUPHORBIA CERIFERA (CANDELILLA) WAX, MACADAMIA TERNIFOLIA SEED OIL, LANOLIN, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYERIDE, CETYL ETHYLHEXANOATE, STEARALKONIUM HECTORITE, BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA BUTTER), LIMNANTHES ALBA (MEADOWFOAM) SEED OIL, SORBITAN LAURATE, BUTYLPARABEN, BHT, CARAMEL, PARFUM

czwartek, 18 lipca 2013

Nowy pandorowy charms :)

Ostatnio wybraną biżuterię Pandora można kupic nawet do 50% taniej. 
Nie mogłam przejść obojętnie obok takiej okazji zwłaszcza, że niektóre charmsy były naprawdę urocze :)


Wybrałam sobie charmsa ze srebra z różową cyrkonią sześcienną.  Zazwyczaj wybieram te ze złotem, ale ta tak mi się spodobała, że musiałam kupić. Idealnie pasuje do mojej bransoletki :)



:)

poniedziałek, 15 lipca 2013

Rozdanie :)

Bardzo lubię lipiec, ale nie tylko dlatego, że jest to letni miesiąc... kilka dni temu mój blog obchodził swoje pierwsze urodziny, a za kilka dni ja obchodzę urodziny :) 
Z tej okazji postanowiłam przygotować dla Was rozdanie!

Co można wygrać? 

Zestaw pięciu kolorowych i wodoodpornych kredek Sephora
2 lakiery do paznokci Sephora
Mały płyn dwufazowy Sephora


Aby wziąć udział w rozdaniu wystarczy być publicznym obserwatorem mojego bloga :)

Aby zwiększyć swoje szanse na wygraną można:

Polubić mnie na fejsbuku klik! (2pkt)
Obserwować na Bloglovin (2pkt)
Dodać mój blog do blogrolla (2pkt)
Napisać  notkę o moim rozdaniu u siebie na blogu (4pkt)
Zamieścić banner z moim rozdaniem w pasku bocznym (3pkt)

W komentarzu proszę o zamieszcznie takiego formularza zgłoszeniowego :

Obserwuję jako - 
Mail -
Obserwuję na Bloglovin jako - 
Lubię na FB - TAK (jako...) / NIE
Blogroll - TAK (link) / NIE
Notka na blogu - TAK (link) / NIE
Banner - TAK (link) / NIE

Rozdanie potrwa 3 tygodnie  15.07 - 05.08
Wyniki ogłoszę w przeciągu tygodnia.
Na maila z adresem zwycięzcy będę czekać 3 dni.

POWODZENIA :)


środa, 10 lipca 2013

Tear Drop Liner na oku :)

W komentarzach pod wczorajszą notką klik! kilka z Was pisało, że chce zobaczyć Tear Drop Liner na oku. 
Sama nie wiem czemu od razu nie zrobiłam fotek :)


Noszę go zazwyczaj na dolnej powiece, dziś nałożyłam trochę więcej, aby efekt był lepiej widoczny na zdjęciach. 



:)

wtorek, 9 lipca 2013

Etude House - Tear Drop Liner


Uwielbiam wszelkiego rodzaju błyskotki na oczach, im bardziej się błyszczy, tym lepiej. Bardzo często  podkreślam nimi dolną linię rzęs, zwłaszcza przy wewnętrznym kąciku oka. Przy dziennym makijażu wygląda to pięknie, spojrzenie jest rozjaśnione w bardzo efektowny sposób. 

Etude House ma w swojej ofercie liner, który jest przeznaczony właśnie do tego celu :)



Tear Drop Liner dostępny jest w 4 kolorach : White Tear, Silver Tear, Pearl Tear i Sun Light. Ja wybrałam Sun Light, który wydawał się najbardziej odpowiedni dla mnie. Jest bardzo błyszczący i ma w sobie jasne beżowe oraz zielone drobinki.





Pędzelek jest bardzo wygodny w użyciu i dobrze nakłada liner na oko, aczkolwiek nabiera trochę za dużo produktu. 





Używam go już prawie od roku i jest to jeden z moich ulubionych linerów :) Jedna warstwa wystarczy aby pięknie rozświetlić spojrzenie, więcej to już zdecydowanie za dużo i łatwo można z nim przesadzić. Czasami rozcieram go na cieniach i wygląda równie ładnie jak nałożony solo. 
Trzyma się całkiem nieźle przez kilka godzin i brokat nie osypuje się na twarz. Testowałam go podczas upałów i trzyma się równie dobrze.

Bardzo polubiłam ten liner, jest świetny przy dziennym makijażu, jak i wieczorowym. Wielbicielki brokatu i błysku będą zadowolone :)

piątek, 5 lipca 2013

SOAP & GLORY The Righteous Butter

Będąc w Wiedniu zaopatrzyłam się w kilka kosmetyków Soap & Glory, marki na którą miałam oko już od jakiegoś czasu :)
Dziś opowiem Wam o jednym z moich ulubionych produktów, czyli o The Righteous Butter. 



The Righteous Butter to zmiękczające masło do ciała o "różowym" zapachu. Zawiera m.in. masło shea, olej kokosowy i masło kakaowe. Używany zaraz po prysznicu sprawia, iż nasza skóra jest aksamitnie gładka.


Konsystencja jest gęsta, masełkowa i bardzo dobrze rozprowadza się go na skórze. Szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. Ma piękny słodki, a zarazem świeży zapach, co bardzo umila jego używanie. 



Uwielbiam działanie tego masełka, świetnie poradziło sobie z bardzo suchą skórą na ramionach, z którą męczyłam się już od dawna. Świetnie nawilża nie obciążając skóry, a zapach jaki pozostawia jest przepiękny. Chce się go ciągle używać :) 

Wielka szkoda, że kosmetyków Soap & Glory nie można kupić w Polsce. Jeśli będziecie miały okazję to bardzo polecam kupno przede wszystkim tego masła :)

Skład:


wtorek, 2 lipca 2013

INGLOT 3S Stage Sport Studio - matujący puder sypki

Wbrew pozorom pudrów matujących używam ostatnio bardzo rzadko, ale po tym jak usłyszałam duzo dobrego o nowych pudrach Inglot, postanowiłam się skusić. 


 Inglot 3S to seria pudrów zapewniajaca idealny mat i nieskazitelny efekt przez wiele godzin.
W skład serii wchodzą pudry sypkie oraz prasowane w trzech uniwersalnych kolorach ( zółty, biały, brązowy ) , które dopasowują się do naszego odcienia skóry. 


Ja wybrałam sobie puder sypki o wydawałoby się najciemniejszym kolorze, który dodatkowo ma ujednolicać kolor skóry. Podobno ten kolor ma być idealny dla osób z piegami. 


Puder ma oczywiście sitko i dołączony do niego jest puszek. U mnie się on nie sprawdza i wolę nakładać puder pędzlem. 



W opakowaniu kolor wygląda na bardzo ciemny i początkowo miałam obawy kupując go... po rozprowadzeniu na skórze staje się, jednak całkowicie bezbarwny i sprawdzi się nawet u osób z bardzo jasną karnacją. 



Puder zapewnia świeży i naturalny efekt przez cały dzień. Jest lekki i nie widać go na twarzy.  Bardzo dobrze matuje i nie jest to taki tępy mat, ale naturalny i subtelny. Sprawdza sie przy wysokich temperaturach i dopiero po 7-8 godzinach zaczynam się lekko świecić na nosie i w jego okolicach. 
Ujednolicenia koloru skóry nie zauważyłam, ale i tak puder ten lubię. Ne pewno sprawdzi sie u mnie w okresie letnim  :)

Ceny : 
Puder Sypki - 40zł/2,5g
Puder Sypki PRO - 80zł/16g
Puder Prasowany - 45zł