piątek, 18 kwietnia 2014

Holika Holika - Wine Therapy sleeping pack (red wine)

Sleeping pack to moja ulubiona forma maseczki, nakładamy ją na noc i rano możemy zachwycać się efektami. Tym razem skusiłam się na Wine Therapy z czerwonym winem od Holika Holika. Maseczka ta ma za zadanie nawilżyć naszą skórę, wygładzić i nadać jej sprężystości.




Wine Therapy to taki galaretkowaty żel, o intensywnym winogronowo-alkoholowm zapachu, którego fanką raczej nie jestem. Maskę nakłada się łatwo, ale nie wchłania się całkowicie tylko zostawia lekką, lepką warstwę. Czasami jak nałoże jej za dużo to mam wrażenie, że większość wchłania się w moją poduszkę, a nie w skórę. Trzeba więc uważać z ilośćią zwłaszcza, że maska jest wyjątkowo wydajna i wystarczy jej niewielka ilość. 



Rano po zmyciu maski wodą, moja skóra jest gładka i nawilżona. Wygląda świeżo i promiennie, zupełnie jakby nie była moja. Pory są zwężone, co bardzo mi się podoba, a zmarszczki są mniej widoczne. Maskę nakładam nie tylko na noc, ale też podczas gorącej kąpieli zostawiam ją na twarzy na ok. 1h i efekt jeszcze bardziej mi się podoba. Szczególnie jest to widoczne, kiedy po całym dniu moja skóra jest zmęczona i wygląda kiepsko, a po godzinie wraca do życia. Ostatnio coraz cześciej używam jej w taki sposób, co jest świetnym rozwiązaniem zwłaszcza przed jakimś wieczornym wyjściem. Bardzo polubiłam tę maskę i nie wiem jak wcześniej mogłam bez niej funkcjonować :)


27 komentarzy:

  1. Mam wersję z białym winem, jedna z moich ulubionych nocnych masek :) Ale czerwonej nie znam - galaretowana mówisz? Ciekawe - moja ma konsystencję rozwodnionego gładkiego kremu-mleczka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zwężone pory !! Muszę ją mieć . kochana a jaka cena tej przyjemności bo się nie doczytałam ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  3. Ale fajna, aż mam na nią chęć! Chyba jeszcze nigdy nie miałam maseczki sleeping mask :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie ostatnią ją kupiłam, ale trochę boję się jej użyć bo dostałam mega uczulenia od kremu BB i CC :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi ciekawie! Szczególnie to o zwiężonych porach!

    OdpowiedzUsuń
  6. Chcialabym ;-) choc pierwsze slysze tak prawde mowiac ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Brzmi super, ale nigdzie tej maski nie widziałam. Chętnie bym wypróbowała na wiosnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. zwęża pory i zmniejsza widoczność zmarszczek, to chyba coś dla mnie :P

    OdpowiedzUsuń
  9. zwężone pory - zdecydowanie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam ją i byłam z niej bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba to coś dla mnie :D Trochę boję się tego alkoholowego zapachu mam nadzieję, że nie wysuszy moich policzków jeszcze bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawa maseczka :)
    Holika Holika ma fajne produkty .
    Muszé tez já spróbowac

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam tej firmy, ale forma maseczki to zupełnie coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. A mi się podoba ta konsystencja :) To znaczy nie próbowałam tej maski, ale ten opis mnie zaintrygował :)

    OdpowiedzUsuń
  15. o jaaaaa , bardzo ją chcę :) kocham maseczki !

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba pierwszy raz widzę maskę w takiej formie, to znaczy konsystencji :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Godzinna gorąca kąpiel brzmi świetnie ;) Zastanawiałam się nad jej zakupem, ale na razie zrezygnowałam. Muszę sie poprawić ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kusi i efektami i opakowaniem! Wyglada jakos tak ladnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. jak o niej nie zapomne to zamowie jak mi sie skonczy ta co mam

    OdpowiedzUsuń
  20. ha fajne opakowanie :) lubię holika holika

    OdpowiedzUsuń
  21. Byłam na tak do momentu gdy przeczytałam, że ona zostaje na skórze na noc.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zaciekawiłaś mnie tą maską. :) W pierwszej chwili pomyślałam naprawdę że to wino. :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam azjatyckie kosmetyki :-) Muszę zapamiętać o tej masce :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy wcześniej nie słyszałam o takim cudeńku, ale słowo "wino" w nazwie przyciąga do niej moje zmysły :)
    Buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja wsród nocnych maseczek uwielbiam Sampara, szczególnie, ze szybciutko sie wchłania i mimo żelowej konsystencji nie klei do poduszki. Do azjatyckich kosmetykow zrazilam sie kupując różana maseczkę Skin79 i już nic z ich pielęgnacji nie chce.

    OdpowiedzUsuń